wtorek, 5 kwietnia 2011

Weekend.

Kochani moi.

Ostatnie dni mnie wymęczają i wykańczają. Niby czytam, ale wszystkiego po trochu, za nic nie biorę się na poważnie. W czwartek wyjeżdżam na weekend, wrócę w niedzielę i przysięgam, że z recenzjami. Na razie muszę odpocząć i poczytać. Później odetchnę na tydzień z ulgą i znowu zacznę się stresować, ale mniejsza z tym ;).

Czytam:
"Wyznania gejszy"
"Przezroczyste przedmioty"
"Zawsze przy mnie stój"
i wezmę się zaraz za "1Q84".

No i ta nieszczęsna "Effi Briest", ale ją skończę jutro lub pojutrze. Niestety recenzji nie zdążę napisać.

Wrócę do Was może ze zdjęciami... Jakąś popapraną historią... Nie wiem, czymkolwiek, ale obiecuję, że nie będzie tak źle ^^. Będę za Wami tęsknić, prawdopodobnie odcięta od Internetu przez 90% doby.

Życzę Wam miłej zabawy beze mnie!

8 komentarzy:

  1. wypocznij i wracaj do nas jak najszybciej ;) ;**
    zazdroszczę Ci czytania czego chcesz, ja muszę się skupić nad 'książkami' do pracy licencjackiej ;x
    bleee...! ;x

    OdpowiedzUsuń
  2. Zastanawiam się, po co się przysięga? Przecież czytanie i pisanie ma być przyjemnością, a nie musem, a przysięga zobowiązuje/wymaga/zmusza...
    Daj na luz i nie przysięgaj, stres jest niezdrowy!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z Matyldą :)
    Nie ma się co przejmować i stresować, bo to niepotrzebne. Wypoczywaj tam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Już tęsknię za tobą i twoimi wpisami!
    I z niecierpliwością czekam na recenzje "Wyznań gejszy" i Murakamiego ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. miłej wycieczki i regenerowania sił :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miłej podróży życzę i czekam z niecierpliwością na recenzje i jakieś zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziewczyny, dziękuję Wam! A ta przysięga to raczej na użytek własny, żebym poczuła się lepiej ;). Ja nie lubię nie czytać i to się później źle dla mnie kończy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czekam na recenzję Nabokova :)

    OdpowiedzUsuń