niedziela, 13 czerwca 2010

"Kobieta i mężczyźni" - Manuela Gretkowska



Dzień dobry! Tu Alina i Emilka. Dzisiaj opowiemy Wam o ostatniej przeczytanej przeze mnie książce.

Klara jest utalentowanym chirurgiem, który szuka swojej drogi w życiu. Pewnego dnia postanawia rzucić karierę chirurga na rzecz akupunkturzystki, co nie spotyka się ze zrozumieniem przyjaciół, szczególnie męża jej przyjaciółki Joanny, prawniczki.

Widzimy życie Klary od momentu, kiedy jest na studiach i ma romans z profesorem. Zaraz potem umiera jej matka, a osamotniona kobieta postanawia wyjechać do Chin, na stypendium. Chcąc sprzedać mieszkanie, poznaje Jacka, swojego późniejszego męża.

Mijają lata, które zaznaczone są poszczególnymi rozdziałami. Klara i Jacek są szczęśliwi w małżeństwie, odnoszą sukcesy zawodowe do momentu, w którym Jacek podejmuje się nowatorskiego przedsięwzięcia, a jego firma plajtuje. Wpada wtedy w głęboką depresję. Szuka samotności, a swojej chorobie nadaje głębsze znaczenie, uważając, że tylko on może zrozumieć, co się z nim dzieje, mimo iż objawy są podręcznikowe.

Po jakimś czasie Klara znowu wyjeżdża, podświadomie chcąc się uwolnić od chorego męża. Wracając do Polski, poznaje w samolocie Julka. Bardzo szybko wdaje się z nim w romans, o którym Jacek nie ma pojęcia. W pewnym momencie jej mężowi się poprawia, a Klara postanawia od niego odejść i okazuje się, że jest w ciąży. Najprawdopodobniej z Julkiem. Wszystko się pląta i miesza, kobieta nie może sobie poradzić, bo nie wie, czy podjęła dobrą decyzję.

Książka kończy się stosunkowo dobrze.

Bardzo mi się podobało, jak jest napisana. Zadziwiająco dobrze mi się ją czytało, jak na literaturę polską, z której lubię właściwie tylko fantastykę (nie wspominając o Panu Wiśniewskim, który bije wszystkich na głowę). Z Gretkowską spotkałam się już wcześniej w zbiorze opowiadań "10xMiłość" i to była jedna z niewielu historii, która mi się w nim podobała. Mogę bez wyrzutów sumienia ją polecić, chociaż wydaje mi się trochę schematyczna, jednak Gretkowska ma bardzo interesujący styl pisania, który czasem zbijał mnie z tropu.

Bardzo polecam tą książkę, jako całkiem niezłe studium psychologiczne. Szczególnie ciekawa jest postać Marka - męża Joanny - oraz przyjaciela Klary, psychiatry. Zapomniałam wspomnieć o tym, że w powieści jest bardzo dużo seksu. Ale to taki mniej istotny - moim zdaniem - dodatek.

6 komentarzy:

  1. Książka w nie moim stylu, dodatkowo nie przepadam za polskimi pisarzami. Raczej nie przeczytam. [ paiting-books.blog.onet.pl]

    OdpowiedzUsuń
  2. dziś widziałam ją w bibliotece, ale odłożyłam ją z powrotem na półkę i chyba dobrze zrobiłam, bo to raczej nie jest książka dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś czytałam jedną książkę Gretkowskiej i byłam średnio zadowolona, może czas zmierzyć się z nią znowu :)
    Widzę, że czytasz Pamuka:) Ja też chcę!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kojarzę autorkę, ale tytuł mi nic nie mówi:P

    OdpowiedzUsuń
  5. Kojarzę autorkę raczej z kontrowersjami, które się wokół niej tworzą. Muszę przeczytać jakąś jej książkę, bo wnioskuję z twojego posta, że warto. Pozdrawiam

    [book-room-yoanny.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
  6. Black sheep - Ja też za polskimi pisarzami nie przepadam, ale jednak czasem warto zaryzykować, nie mówię konkretnie o tym przypadku :).

    Dominika Anna - Zależy od punktu widzenia. Jeśli drażni Cię duża ilość seksu, to faktycznie, ale jest też mnóstwo wątków, które zasługują na uwagę.

    Tucha - Tak, czytam Pamuka i na dniach o nim napiszę :).

    Sara - Ten tytuł nie był jakoś szczególnie reklamowany, teraz coś polecają Gretkowskiej, ale co?... ^^.

    Yoanna - Rzeczywiście warto, ale moim zdaniem trzeba odpowiedniego podejścia.

    Dziękuję za komentarze :).

    OdpowiedzUsuń