czwartek, 15 grudnia 2011

"Jutro 4: Przyjaciele mroku" - John Marsden



Wydaje mi się, że bestsellerowej serii „Jutro” nie trzeba już nikomu przedstawiać. Każdy przynajmniej słyszał o grupie nastolatków w Australii, którzy cudem uniknęli porwania przez najeźdźców i walczyli z ukrycia o swój kraj, swoje rodziny, swoje życie. Ponieśli wiele fizycznych i psychicznych ran, aż na końcu trzeciego tomu zostali zabrani do bezpiecznej Nowej Zelandii i tam właśnie rozgrywa się akcja tomu czwartego.

Niestety sielanka nie trwała długo. Bohaterowie zostali znowu wysłani do Australii, by służyć za przewodników nowozelandzkim żołnierzom. Niestety wszystko jest nie tak, jak być powinno. Ellie robi rzeczy, o które nigdy by się nie posądzała, Homer wraca do swojego starego, lekkomyślnego „ja”, Fi traci nerwy, Kevin marzy tylko o tym, by spędzić resztę życia w bezpiecznym miejscu z dużą ilością jedzenia. Jednak po powrocie do kraju nie mają już możliwości, by wszystko było dobrze. Jest wręcz odwrotnie.

Znowu muszą walczyć. Jednak z każdym kolejnym tomem piętrzą się trudności, coraz bardziej podupadają psychicznie, a dla niektórych zdaje się już nie być ratunku. Na usta aż ciśnie się pytanie: Ile można? Ile można znęcać się nad nimi, zamiast grzecznie zakończyć wojnę, zrobić happy end i sprawić, że wszyscy będą żyli? Ile może przeżyć młody człowiek? I co z tłumaczeń, że w niektórych krajach dwunastolatki wcielane są do wojska? Czy tak naprawdę obchodzi nas, że na świecie inni też umierają, gdy gra toczy się o nasze życie i naszych rodzin? Mam wrażenie, że rola rodziny w tym tomie jest znacznie większa niż w poprzednich. To właśnie ta mała grupka ludzi może sprawić, że podejmujemy decyzję o powrocie do piekła, jeśli tylko zaistnieje nadzieja, że chociaż zobaczymy ukochane osoby.

Bardzo lubię tę serię, choć momentami mam wątpliwości do wytrwałości bohaterów. Ile można? Jak i kiedy to się skończy? Czy spotkają swoje rodziny? Są sukcesy i porażki, mniejsze lub większe rany psychiczne i fizyczne. Jak się ta książka ma do naszego świata? Jak ja bym się zachowywała w trakcie wojny? Wydaje mi się, że nie chcę o tym myśleć, a po każdym kolejnym przeczytanym tomie pytania i wątpliwości się mnożą… I już sama nie wiem, czego dotyczą.

Po raz kolejny polecam.

Książkę otrzymałam od wydawnictwa Znak.

7 komentarzy:

  1. Skończyłam właśnie czytać ,,Jutro 4'' i widzę, że moje odczucia są bardzo zbliżone do twoich. Lubię tę serię i nie mogę odczekać się już na kolejny piąty tom.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak na razie czytałam 2 części i muszę przyznać,że pokochałam tę serię;) Nie mogę się doczekać przeczytania kolejnych części.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm, ciekawi mnie ten cykl;) Jak będziesz chciała się go pozbyć daj znać:) Tatuś chętnie się nim zaopiekuje;)))

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja przyznam, że jeszcze nie zaczęłam tej serii, choć czeka ona na mnie na półce :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tatusiu, możliwe, że to wkrótce nastąpi ;). Jeśli zapłacisz za przesyłkę, jest Twój ;).

    OdpowiedzUsuń
  6. ja jeszcze nie zaczęłam czytać serii, więc wszystko przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo dużo ludzi zachwala. CHyba czas się przyjrzeć temu bliżej :)

    OdpowiedzUsuń