poniedziałek, 19 sierpnia 2013

"Ingrid Bergman. Prywatnie" - Aleksandra Ziółkowska-Boehm



Nie znam Ingrid Bergman jako aktorki (poza „Casablancą”), a na tę książkę zdecydowałam się głównie dla jej autorki – lata temu czytałam „Podróże z moją kotką” Aleksandry Ziółkowskiej-Boehm i mam bardzo dobre wspomnienia z tą książką. To, oraz moja miłość do biografii i bezczelne zainteresowanie życiem innych ludzi sprawiło, że przeczytałam „Ingrid Bergman. Prywatnie”.

Na uwagę zasługuje wydanie. Z daleka wygląda na pokrytą skórą z wytłoczonymi złotymi napisami okładkę – czyli szczyt książkowej elegancji. Papier nie jest śnieżnobiały, ale przyjemnie naturalny, lekko szarawy. I ten zapach! Wywołujący wiele czytelniczych wspomnień. W środku znajdują się skany listów aktorki oraz zdjęć Ingrid oraz jej rodziny – nie na kolorowym, błyszczącym papierze, ale na tym samym co książka, czarno-białe, co – mimo tego technologiczno-konsumpcyjnego przyzwyczajenia – uważam za bardzo dobry pomysł. Wydanie tej biografii zachwyca.

Mimo słowa „prywatnie” na okładce, które większość potraktowałaby jako chwyt marketingowy, muszę przyznać, że autorka może coś na temat osoby aktorki w życiu prywatnym powiedzieć – rodzina jej męża jest spokrewniona z Ingrid Bergman i rodziny utrzymywały dobre kontakty oraz ciągłą korespondencję. Ziółkowska-Boehm bazowała też sporo na autobiografii aktorki i w efekcie przedstawiła portret ciepłej i pełnej miłości kobiety. Skandali w tej książce nie uświadczycie, ale wejdziecie do trudnego, choć radosnego świata. To bardzo przyjemna książka, choć daleko jej do bestsellerowych biografii, które żerują na celebrytach. To zalicza się na zdecydowany plus.

Bardzo ciekawa lektura, choć nie zaliczyłabym jej do moich ulubionych. Bardzo ciepła, ale dla mnie trochę zbyt spokojna.

2 komentarze:

  1. W moim typie, bo lubię biografie. Z drugiej strony, Bergman jest dla mnie tajemnicą, bo nawet "Casablanca" mnie ominęła

    OdpowiedzUsuń