piątek, 6 czerwca 2014

Stos.

Nie tak dawno miałam urodziny, byłam też rozrzutna i pojawiło się kilka recenzyjnych. W efekcie uzbierało się tego trochę. To już parę miesięcy, niemniej książek przybywa... Choć naprawdę staram się nie kupować, bo nie mam na nie miejsca. Przykra prawda...

Na samym dole jest książka kucharska. Uwielbiam bloga White Plate i miałam tę książkę na wishliście, a przyjaciółka kupiła mi ją na urodziny. Do tego pożyczyła Zagrożonych i Nomen Omen. Mój Niemiec kupił mi książkę kucharską dla wiedźm. Z tej serii jest też dla krasnali, wampirów i innych takich. Obecnie mamy w domu dwie. Dla wiedźm i krasnali. Fajny pomysł, więc się skusiliśmy. Na pewno kiedyś upiekę ciasteczka, które tam są, ale już zapomniałam które. Piękna Bestia to książka do recenzji, zaczęłam czytać tę cieniutką lekturę i póki co mam kilka pytań. Zobaczymy, czy uda mi się tam znaleźć na nie odpowiedzi. Wołanie Kukułki upolowałam nie tak znowu drogo na Allegro. Zaraz będę tu mieć składowisko książek Rowling, których nie czytam... Może się w końcu ogarnę. Bo przez Trafny Wybór wciąż nie przebrnęłam.

Kobiety, które wstrząsnęły światem mody są obecnie w zaawansowanym czytaniu. O ile moda sama w sobie mnie nie interesuje, to z wyjątkową przyjemnością o niej czytam. To oraz biografia Polańskiego to recenzyjne od Rebisu. Zatem na pewno kiedyś się tu pojawią. Podręcznik dla aktorów miałam w marzeniach od dawna, ale chyba kogoś głowa bolała, jak ustalał cenę i źle sobie stuknął w klawiaturę. Niemniej udało mi się też jakieś 20% taniej upolować na Allegro. Znalazłam niedawno darmowy fragment w Sieci i uznałam, że jest warta uwagi, więc ostatecznie się skusiłam. Książki Szrejtera od dawna były w moich marzeniach. Mitologię kiedyś czytałam, a potem zapragnęłam pozostałych. Ostatecznie trylogię dostałam na urodziny.

I na koniec z biblioteki książka z serii Nichtlustig. Taki mniej poważny Mleczko w wersji niemieckiej. Bo Mleczko przynajmniej próbuje udawać, że interesuje go historia i społeczeństwo. Tu ma być po prostu zabawnie.

Przeczytałabym to wszystko, ale ostatnio w ramach odwyku od gry Wiedźmina, zaczęłam czytać książki od początku, a to może parę dni potrwać. No i gdzieś ten licencjat się dopomina o uwagę.

2 komentarze:

  1. Świetny stos : ) Przeczytałabym ,,Wołanie kukułki" <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam "Wołanie kukułki", ale byłam raczej zawiedziona, bo po J.K.R. spodziewałam się jednak więcej. A do "Zagrożonych" - to muszę jeszcze przeczytać tom II :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń