środa, 1 grudnia 2010

"Ptaszek, dzwonek i ja. Dzieła wybrane" - Misuzu Kaneko

"Ptaszek, dzwonek i ja" to jeden z wierszy reprezentujący zbiór (chociaż niestety nie pełny) twórczości japońskiej poetki dziecięcej Misuzu Kaneko.

Misuzu przedstawiła w swoich wierszach świat widziany z perspektywy dzieci. Świat bez upiększeń i pozorów. Świat pełen magii w najpospolitszych rzeczach, którą tylko należy odkryć. Ciężko doszukiwać się w tych wierszach wybujałych walorów. Są to wiersze proste, niczym nieupiększone. Zmuszające do przemyśleń nad miejscem, w którym żyjemy. Nad znaczeniem natury, rodziny, miłości, przyjaźni, Boga, samotności... I dziecięcej filozofii.

Dzieła te są subtelne, czasem można powiedzieć, że naiwne - ale to samo można powiedzieć o dzieciństwie. Czasem prawdziwość wrażeń, nie skalana konwencjami, staje się dla dorosłych osób objawieniem. I ja też na to patrzyłam w ten sposób, chociaż wciąż jestem gdzieś na granicy bycia dzieckiem z całego serca i osoby dorosłej, rozważnej. Te wiersze pomogły mi popatrzeć na świat z perspektywy już niemal przeze mnie zapomnianej. Prostej, cudownej, szczerej.

Ciężko się wypowiadać na temat poezji, gdyż, o ile proza należy do literatury powszechnej i pochłanianej przez jednak znaczną część społeczności, wiersze są kwestią bardzo indywidualną i naprawdę ciężko stwierdzić, co spodoba się drugiemu człowiekowi. Ja sama czuję niechęć po licealnych igraszkach z arkuszami maturalnymi, jednak gdy przeczytałam recenzję tego zbiorku u Owarinai Yume, wiedziałam, że mi się spodoba. Ale nie spodziewałam się... że odpłynę w taką cudowną krainę pełną dziecięcego śmiechu i łez, które sprawią, że wszystkie stresy odejdą w niebyt, a ja znowu będę szczęśliwa w swoim własnym świecie. Ta poezja jest dla mnie uzdrawiająca. Wręcz niezbędna. Na zachętę przedstawię jeden z wierszy:


O królu, który kochał złoto

W złoto obrócił swój pałac
Król, który kochał złoto.

Wszystko, czego dotknęły dłonie król,
także róża, było złote.

W ramionach króla
Nawet księżniczka była złota.

Tam, gdzie sięgnęły ręce króla,
Cały świat, wszystko było złote.

Ale zaraz, chwileczkę!
Przez cały ten czas
Niebo pozostawało niebieskie.

5 komentarzy:

  1. Hm. Masz rację. Poezja to indywidualna sprawa i choć ten wiersz częściowo mi się podobał, to i częściowo nie podobał :D. Cieszę się, że to tak na Ciebie wpływało ^^.

    OdpowiedzUsuń
  2. No, no, Alino. Recenzowanie poezji jest niezłym wyzwaniem. Sama nigdy nie próbowałam, ale kto wie :P
    Poczułam się zachęcona (jak zawsze! Ty i te Twoje super recenzje! Ech! Masz pisać gorzej! :P). A wiersz świetny :)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się, że Ci się podobało! xDD

    Pozdrawiam serdecznie^^

    OdpowiedzUsuń
  4. ja raczej jestem z tej grupy, ktora niezbyt przepada za poezją - w większym stopniu przez szkołę i interpretację wraz z nauczycielką według klucza... Jednak mam kilka wierszy, do ktorych chętnie wracam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja się czasem jakimś wierszem zachwycę, ale raczej tak jak trafię na niego przypadkiem :)

    OdpowiedzUsuń