piątek, 3 października 2014

"Perfekcyjna kobieta to suka" - Anne-Sophie i Marie-Aldine Girard

Czy nie dążymy do perfekcji? Obecnie wszystko jest przecież tworzone tak, by powstawały ideały. Szukamy idealnego stylu, próbujemy być idealnymi matkami, kochankami, przyjaciółkami, pracownicami... Doskonałe we wszystkim. To przerażające, bo przecież doskonałości nie da się zdefiniować. Nie można nadać jej określonych cech. Obiektywna perfekcja nie może istnieć, a subiektywna? Często dotyczy dwóch rzeczy, które sobie wzajemnie przeczą. Siostry Girard postanowiły jednak odejść od tego trendu i udowodnić, że najlepiej jest być tym, kim się jest. Bo perfekcyjna kobieta to suka.

W tym poradniku chodzi o to, by zaakceptować siebie ze wszystkimi wadami, nie umartwiać się dla wyższych celów. W końcu to jest to, kim jesteśmy. Samą książkę uważam za dość wulgarną, momentami niezrozumiałą w tej energiczności, którą się cechuje. Luźny styl, punkty zamiast ciągłego tekstu i wiele wypowiedzi, które z jednej strony proszą o poklask, z drugiej strony o to, by im zaprzeczyć, obrazić się, zamknąć książkę i wyrzucić ją do kosza z wrażeniem, że to tylko i wyłącznie bzdury.

Pod tym ostatnim stwierdzeniem się podpiszę, bo choć tytuł zachęca, to sam poradnik niczego nie wniósł do mojego życia. Wciąż pragnę być doskonała, wciąż zamierzam zachować moje cechy suki i wciąż nie widzę sensu w tej książce. To tekst rozrywkowy, w dużej mierze denerwujący, ale nie potrafiłabym go polecić nikomu.

2 komentarze:

  1. Mnie książka przekonała, właśnie w kwestiach rozrywkowych :)

    OdpowiedzUsuń
  2. przyznam, że tytuł mnie zaintrygował i dlatego zamówiłam ją we wrześniu:) na razie leży na półce, ale zamierzam ją w niedługim czasie przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń