niedziela, 6 października 2013

"Milczenie owiec" - Thomas Harris



Po bezwzględnym skrytykowaniu „Czerwonego smoka” sięgnęłam po „Milczenie owiec”. Hannibal ma to szczęście, że mam do niego niezwykłą słabość i nie poddam się tak łatwo, tylko dlatego, że jakaś książka była bardzo słaba. Na szczęście „Milczenie owiec” jakościowo stoi zdecydowanie wyżej od swojego poprzednika.

Clarice Starling, studentka akademii FBI, zostaje wysłana do zakładu psychiatrycznego, by przeprowadzić wywiad z Hannibalem Lecterem. Przy okazji wiąże się to ze sprawą, nad którą FBI obecnie pracuje. Dla mnie sama sprawa była nieistotna, ponieważ znam film na pamięć i nic nie mogło mnie tam zaskoczyć. Interesowały mnie jedynie stosunki między Clarice a Hannibalem. Tutaj twórcy filmu zasługują na pochwałę – wierne odwzorowanie powieści, choć kilka drobnych szczegółów zostało pominiętych. Na szczęście atmosfera się zachowała.

W przeciwieństwie do „Czerwonego smoka”, „Milczenie owiec” jest naprawdę dobre – nie ma tej przytłaczającej ilości dialogów, a znajdują się przyzwoite opisy. Postaci są przedstawione dobrze, choć nie wiem, czy nie nakłada mi się na to znajomość ekranizacji. Książka wciąga i pochłania. Ma dokładnie ten sam urok, którym zdobył mnie film. Byłam ciekawa jednego zabiegu: Czy to tylko fanaberia reżysera, czy może Thomas Harris też miał to w głowie? Okazuje się, że to autor był taki miły dla mojej wyobraźni.

Bardzo się cieszę, że Harris zaczął pisać lepiej, bo prawdopodobnie powtórki z „Czerwonego smoka” bym nie zdzierżyła. Teraz się zastanawiam, czy którejś z tych książek nie napisał ktoś inny – taka różnica w sposobie pisania i poziomie frustracji u czytelnika nie zdarza się często.

„Milczenie owiec” polecam z czystym sumieniem. Myślicie, że owce Clarice zamilkły? Czy zamilkną kiedyś moje?

3 komentarze:

  1. Nie pamiętam dobrze wrażeń z "Milczenia owiec", ale chyba tak średnio mi się podobało, myślę, że po inne książki tego autora nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  2. To jedna z moich ulubionych książek :) Miałam okazję słuchać jej (audiobook), kiedy jeździłam do liceum :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Został Ci jeszcze "Hannibal" do przeczytania, wtedy dowiesz się, czy owce ucichły :-)

    OdpowiedzUsuń