Posty

Wyświetlam posty z etykietą szaleństwo

"Dopóki śpiewa słowik" - Antonia Michaelis

Obraz
W głębi lasu stoi dom. W tym domu mieszka najpiękniejsza dziewczyna świata. A także mrok, tajemnica i strach. Również szaleństwo. To dom wypełniony lustrami, dom o wielu twarzach. O wielu twarzach dziewczyny i młodego mężczyzny, który chce zakosztować życia, nim wejdzie w dorosłość. Jari opuszcza dom, by przez trzy tygodnie mieć szansę coś przeżyć. Z daleka od krochmalonych obrusów matki. Z daleka od najlepszego przyjaciela i jego życia miłosnego. Jari pragnie odnaleźć siebie, nim zrobi to, czego się od niego oczekuje. W trakcie podróży, na granicy polsko-niemiecko-czeskiej, spotyka brzydką dziewczynę o pięknym głosie, z którą niechętnie idzie dalej, po czym opada z niej skóra i okazuje się, że Jari poznał Jaschę - najpiękniejszą dziewczynę świata. Z nadzieją na więcej wrażeń, daje się zaprosić do jej domu w głębi lasu i tu zaczyna się niesamowitość. Jari traci poczucie rzeczywistości. Zapewne pomagają mu w tym muchomory, które zjada, by pogodzić się z życiem, którym nagle żyje, a z...

"Dopóki mamy twarze" - C.S. Lewis

Obraz
Czasem czeka się na coś latami, z wytęsknieniem, a gdy to nadchodzi - pojawia się również rozczarowanie. Zło zwycięża, a żaba zostaje żabą. Księżniczka umiera w swojej wieży. Bajka nie kończy się tak, jak tego oczekiwano. "Opowieści z Narnii" mnie pochłonęły. To jedna z historii wieku nastoletniego, które wciąż ze mną są. Magia słów C.S. Lewisa trwała również w późniejszych latach, kiedy było mi obojętne, o czym pisał. Wtedy też pojawiło się "Dopóki mamy twarze". Książka ta (a może raczej wydawca?) wiele obiecywała. Wystarczy powiedzieć, że uważa się ją za arcydzieło. A ja się z tym nie zgadzam. Skoro ta książka jest manifestem przeciw bogom, ja tworzę właśnie manifest przeciwko oszukiwaniu mnie. Jak ktoś się zaklina, że daje mi do rąk arcydzieło, chcę to otrzymać. A nie jedynie dobrą książkę, z bardzo dobrymi elementami i ostatecznie słabym rozwiązaniem. Lewis nie stanął na wysokości zadania. Powieść byłaby o wiele lepsza, gdyby pominąć element oskarżani...