Posty

Wyświetlam posty z etykietą Wydawnictwo Niebieska Studnia

"Fight club" - Chuck Palahniuk

Obraz
„Fight club” jest filmem kultowym. Zdaje się także, że książka także należy do tej zacnej kategorii. Muszę przyznać, że mam pewien problem, który dzieli się na trzy części: audiobook, książka i ekranizacja. Wydaje mi się niemożnością pominięcie w moich przemyśleniach któregokolwiek z tych elementów, ponieważ one się uzupełniają w taki sposób, że nie potrafię dokładnie określić, co jest zależne od czego. Pierwszy kontakt miałam z rewelacyjnym audiobookiem czytanym przez Borysa Szyca, którego głos odbijał mi się w głowie przez cały czas i w trakcie czytania nie potrafiłam się go pozbyć. Następnie przyszedł film i Edward Norton jako narrator zupełnie mi nie pasował, ponieważ nie był Borysem Szycem. Później lekkie zmiany fabularne, które zauważyłam w trakcie czytania, także nie dawały mi spokoju. I wtedy też doszłam do wniosku, że to, co było pierwsze, pozostaje najważniejsze w odbiorze przez cały czas. Dlatego w głowie miałam głos lektora, obrazy z filmu (i postacie bohaterów) i...

"Powiedz wszystko" - Chuck Palahniuk

Obraz
Pierwsze wrażenie, gdy otwiera się tę książkę, to scenariusz filmowy. Może nie tyle scenariusz, co dokładny – scena po scenie – opis filmu, w którym gra podstarzała hollywoodzka gwiazda Katherine Kenton, a którego autorką jest jej służąca, przyjaciółka, a raczej osoba o bliżej nieokreślonej funkcji, która robi wszystko, a nawet i więcej. Uwielbiam tę ironię, z jaką on traktuje wszystko, co opisuje. Tym razem jednak dłuższą chwilę zajęło mi oswojenie się z lekturą i zrozumienie co i po co jest użyte. I muszę przyznać, że wyszło mu to bardzo dobrze, choć zdecydowanie nie jestem tak zauroczona jak po „Pigmeju”. Co prawda cofnęłam się do najlepszego okresu w dziejach Hollywood, dzięki czemu w książce pojawiło się wiele znanych i mniej nazwisk, które kojarzyłam i umieszczałam na odpowiednich gałązkach mapy myśli, ale jednak poczułam się trochę zaplątana po przepuszczeniu tych wszystkich postaci przez palahniukową maszynkę do mielenia mięsa. Sama historia jest parodią romansu. Gwiazda, ...

"Dziewczyna na każdy dzień" - Camilla Morton

Obraz
Z Camillą Morton miałam okazję się spotkać przy okazji "Jak chodzić na wysokich obcasach", którą to książkę dostałam od mojego ówczesnego chłopaka na Dzień Kobiet i w której całkowicie się zakochałam. Zaś o "Dziewczynie na każdy dzień" myślałam od dłuższego czasu, aż trafiłam na wcale niezłą ofertę na Allegro i kupiłam. Cóż za przyjemne wieczory z nią spędziłam! Książka może przerazić objętością - toż to prawie sześćset stron. Ale nie jest to powieść, żeby patrzeć na nią z przerażeniem. "Dziewczynę..." można sobie dawkować. Najlepiej dzielić czytanie na miesiące, bo część "...na każdy dzień" jest traktowana dość dosłownie. Jest to kalendarium, podział na dni i opis, co, kto i jak się kiedyś tego dnia zdarzyło. Do tego porady, ciekawostki i różne inne cuda, które można w książkach Camilli znaleźć. W każdym miesiącu są cztery stałe działy: "Szkoda, że Cię tu nie ma", "Muza miesiąca", "Lektura miesiąca" i "Na d...

"Pigmej" - Chuck Palahniuk

Obraz
Ja nie rozumiem, dlaczego najlepiej myśli mi się w wannie. Po przeczytaniu każdej książki - a przed napisaniem recenzji - powinnam wziąć kąpiel, żeby móc tam ułożyć swoje myśli. Tym razem doszłam do wniosku, że Chuck Palahniuk jest pisarzem na wskroś amerykańskim. W jego pisarstwie widzę tę iskrę amerykańskości, której nie dostrzegam u żadnego innego autora, no może w ramach wyjątku u Trumana Capote, ale tutaj mówimy o innym umiejscowieniu w czasie. Capote kojarzy mi się z czasami prohibicji, a Palahniuk z latami 90'. Co ciekawe - oboje są (a raczej w przypadku Trumana powinnam użyć czasu przeszłego) homoseksualistami. Może to podświadomie ich łączy? Może to właśnie mi się podoba? "Pigmej" jest satyrą na społeczeństwo amerykańskie. Tytułowym Pigmejem jest tajny agent w wieku lat trzynastu, pochodzący z kraju o reżimie totalitarnym (przypadkiem okazało się, że na okładce jest to ujęte bardzo podobnie).  W ramach wymiany międzynarodowej trafia do amerykańskiej Rodziny Gos...

"Zaginiona księga z Salem" - Katherine Howe

Obraz
 To książka, której nie chce się skończyć. Nie miałam co do tego wątpliwości, gdy zaczęłam ją czytać i gdy już ją skończyłam, z żalem zamykając. Punktem, w którym bezgranicznie się w tej powieści zadurzyłam, był opis domu babci głównej bohaterki - starego, drewnianego, zarośniętego bluszczem, z równie zarośniętym ogrodem, w którym rosły zarówno warzywa, jak i różne trujące rośliny. Do domu wkradały się promienie słoneczne, w których tańczyły drobinki kurzu. Dokładnie takiego, w jakim sama najchętniej bym się zamknęła i gotowała, czytała, pisała, bądź czarowała. A sama bohaterka - Connie, doktorantka na wydziale historii - miała go posprzątać, by móc go sprzedać i spłacić zaległy podatek. W międzyczasie wymyślała temat pracy doktorskiej i natrafiła na klucz w starej Biblii i kawałek kartki z nazwiskiem Deliverance Dane. W tym momencie postanowiła wyruszyć na poszukiwania owej kobiety. Nie można zaprzeczyć, że to książka o magii - ale magii innej, naturalnej, prawdziwej. Tej, któ...