Posty

Wyświetlam posty z etykietą Studio Astropsychologii

"Japoński strumień zdrowia. Autoterapia z wykorzystaniem tradycyjnej wiedzy ludowej" - Ingrid Schlieske

Niezdrowo interesuję się medycyną alternatywną. Może dlatego, że jestem najprawdopodobniej hipochondryczką, która uważa, że leki jej szkodzą, więc szukam innych dróg ku zdrowiu. Generalnie jestem skłonna uwierzyć we wszystko, jeśli zostanie mi podane w zjadliwej formie. "Japoński strumień zdrowia" nie został i z osoby z pozytywnym nastawieniem stałam się ogromną sceptyczką. Wierzę, że na ludzkim ciele są punkty, których uciskanie może pomóc, dlatego też ta książka była jakby odpowiedzią na moje wołania. Niestety autorka zdołała mnie już na początku (czyli przez pierwszych sześćdziesiąt stron) zdenerwować. Nieustannie powtarzała to samo i próbowała mnie - osobę, która z własnej woli sięgnęła po tę książkę z chęcią jej przeczytania, a następnie wprowadzenia zawartych w niej rad w życie - przekonać, żebym czytała, nie była sceptyczna i że to działa i dokonuje cudów. Gdybym nie wierzyła, że działa, to trzymałabym się od niej z daleka. Po tym przydługim wstępie chciałam ją odłożyć...

"Wiem co myślisz. Sekret czytania w myślach" - Thorsten Havener

Obraz
Od zawsze chciałam posiadać kilka zdolności nadprzyrodzonych, a przynajmniej nietypowych dla gatunku ludzkiego. Jedną z nich było czytanie w myślach. Cudownie byłoby wiedzieć, co ktoś naprawdę o nas sądzi, nieprawdaż? Znać uprzednio oczekiwania innych wobec nas. Prawidłowe odpowiedzi na sprawdzianach… Potem pomyślałam, że chciałabym umieć zmuszać ludzi do zrobienia tego, czego od nich oczekuję. I osiągnąć dzięki temu wiele. Nastąpiły kolejne lata, gdy uznałam, że byłabym najszczęśliwszym człowiekiem, gdybym posiadła zdolność latania. Aż niedawno pomyślałam, że to wszystko razem wzięte przebija umiejętność teleportacji. Niezwykle ułatwiłoby mi to życie (oglądaliście film „Jumper”?) i obecnie nie mogę wymyślić nic, co byłoby od tego lepsze. Jeśli jednak wrócimy do czytania w myślach, jest to coś, co mnie przeraża. Autentycznie paraliżuje mnie myśl, że ktoś mógłby znać moje myśli – ktoś przypadkowo idący ulicą, wykładowca, kolega… Taka umiejętność byłaby naprawdę groźną bronią,...

„Ajurweda. Medycyna indyjska” – Monika Ptak

Obraz
Słowo „ajurweda” znaczy tyle co „wiedza o życiu”. I choć różne kraje, kultury i kręgi filozoficzne próbują przywłaszczać sobie stwierdzenie „jedyny prawdziwy sposób na doskonałe życie”, zwykle do tego im naprawdę daleko. Okazuje się jednak, że ajurweda jest znacznie bliżej stworzenia komplementarnej wiedzy o życiu, niż cokolwiek innego.                                Niedawno wspominałam o Kuchni Pięciu Przemian, która zawiera w sobie trochę podobieństw do ajurwedy. Łączy ze sobą zarówno pewną filozofię, jak i fizyczność. Ajurweda jest bardziej praktyczna. A przynajmniej do momentu. Dzieli ludzi na fizyczne kategorie, do których należy dostosować życie, czyli w dużej mierze żywienie, ale także kolory, zapachy, ćwiczenia fizyczne i medytację. Jest bardzo dokładna i sensownie tłumaczy, co i dlaczego. Zadziwiające jest jednak t...

"Wu wei. Płyń z prądem życia" - Theo Fischer

Obraz
W dzisiejszych czasach (jak to brzmi w kontekście mojego wieku…) kariera i pieniądze stają się, a raczej są, bardzo istotnym elementem w życiu. A w niektórych przypadkach jedynym elementem. Stres, pośpiech i nieustanne parcie naprzód, walka z własnymi słabościami, by być lepszym i osiągnąć więcej. Oczywiście kłóci się to z wieloma receptami na szczęśliwe życie i na osiągnięcie w nim czegoś więcej. Trudno sobie wyobrazić, że można coś zyskać bez ciężkiej pracy i wielu ludzi skupia się tylko na jednym – by coś osiągnąć, by móc normalnie żyć. Już w wieku gimnazjalnym powinniśmy wiedzieć, co chcemy robić w przyszłości i w ten sposób ukierunkować naszą edukację. Podejmować decyzje i myśleć strategicznie. Często okazuje się, że to się nie sprawdza. Zwyczajnie coś się psuje. A może lepiej byłoby po prostu dać się ponieść prądowi życia? Kilka lat temu przestałam walczyć o to, co sobie wymyśliłam. Chciałam iść na prawo – zrezygnowałam z tego, ponieważ nie chciałam zdawać matury z his...

"Praktyczne gotowanie według Pięciu Przemian" - Anna Czelej

Obraz
Kuchnia Pięciu Przemian mnie swojego dnia zainteresowała, ale nie na tyle, bym zechciała się jej bliżej przyjrzeć. Skorzystałam z okazji, gdy Studio Astropsychologii zaoferowało mi swoje książki i wybrałam właśnie tę, która miała mnie do tematu gotowania „po chińsku” przybliżyć. Nie będę dużo o niej mówić, bo w zasadzie wiele do powiedzenia nie ma. Książka ma niespełna dwieście pięćdziesiąt stron. Co jest jej sporą zaletą, bo nie ma się wrażenia, że czyta się encyklopedię medycyny chińskiej. Na początku dowiadujemy się, jak czytać transkrypcje chińskie, a później przechodzimy do wpływu kuchni Pięciu Przemian na nasz organizm. I to jest część, która w zamiarze miała być jasna, ale ja nie zrozumiałam z niej nic, oprócz tego, że może kiedyś zajrzę, gdy będzie mi to potrzebne, ale na wyjaśnienie zasad funkcjonowania było tego za dużo w jednym miejscu. Po osiemdziesięciu stronach zaczęło się robić jednak jaśniej. Tutaj pojawia się kolejne dwadzieścia stron tłumaczenia, jednak...

"Magia wiedźm" - Claire

Obraz
Wierzycie w magię? Ja sama miałam w swoim życiu okresy chłodnej racjonalności, ale także takie, w których byłabym w stanie odprawić każdy rytuał i być święcie przekonana, że to zadziała. Czasem trzeba jednak znaleźć złoty środek. Połączyć ze sobą racjonalność i duchowość. Potem można ewentualnie sięgnąć po jakąś książkę i zobaczyć, ile jest we mnie z wiedźmy. Okresowo wierzę w magię. Dlatego podeszłam do „Magii wiedźm” ze sceptycyzmem. Nie wierzę, by prawdziwa wiedźma napisała coś sensownego. Trafiłam jednak na postać, która wykazuje się inteligencją, niczego nie narzuca i pokazuje, że magia jest wszędzie i jest dodatkowo niezwykle elastyczna – dla każdego przewiduje co innego i warto polegać na własnej intuicji. Bałam się także, że będzie „głupie wymachiwanie różdżkami” (wybaczcie, że zabrzmiał mi w głowie Snape). Zdroworozsądkowo tego nie ma. Żadnych czarów i określonych słów. Liczy się głównie intencja. Forma nie ma większego znaczenia. O czym więc jest ta książka? O m...