Posty

Wyświetlam posty z etykietą społeczeństwo

"3096 dni" - Natascha Kampusch

Obraz
Natascha Kampusch towarzyszy mojej świadomości od dziewięciu lat - od momentu, gdy udało jej się wyrwać z rąk porywacza po ośmiu i pół roku niewoli, a prasa, także polska, zabijała się za informacje o niej. Mogłabym Wam nawet opowiedzieć dokładnie o całej otoczce, w której się o tej historii dowiedziałam, ale nie ma to sensu. W każdym razie wszystko doskonale pamiętam. Jakiś czas później Kampusch pojawiła się w "Rozmowach w toku" i został jej poświęcony cały odcinek. W jakiś sposób czułam się z nią powiązana i jej autorską książkę (napisaną przy pomocy dwóch innych kobiet) od lat pragnęłam przeczytać. Pisanie o "3096 dni" jest szczególnie trudne, ponieważ nie mam prawa oceniać przeżyć i myśli osoby, która przeszła przez piekło. Postaram się zatem opowiedzieć o wrażeniach czytelnika tekstu, skupiając się na jego konstrukcji, języku i sposobie narracji, a na temat moich bardziej osobistych przemyśleń odnośnie całej sytuacji powiem tylko parę słów, na końcu. Mam szc...

"Złota skóra" - Carla Montero

Obraz
W Wiedniu na przełomie XIX i XX wieku dochodzi do serii morderstw. Nie jest to tylko przełom wieków, ale również sfer społecznych - śmierć modelek (będących statusem niemal równym prostytutkom) zdaje się mieć wiele wspólnego z życiem arystokracji, a konkretnie księcia Hugona von Ebenthala, który szybko staje się podejrzanym w związku z jego tragiczną historią. Książka jest opowiadana poniekąd z kilku perspektyw - mordercy, detektywa (a jednocześnie przyjaciela Hugona), Hugona oraz Ines - tytułowej kobiety o złotej skórze. Historia nie ogranicza się ona wyłącznie do części kryminalnej - przeciwnie. Zdaje się, że to tylko pretekst do opowiedzenia o miłości i zwątpieniu. O szukaniu siebie wśród nacisków z zewnątrz i próbie znalezienia spokoju ducha. To wszystko we wspaniałym Wiedniu - mieście kontrastów, które kurczowo trzyma się przeszłości, ale jednocześnie idzie mocno naprzód (za pomocą m.in. Freuda, który działa nawet w tej książce). Bez wątpienia Carla Montero stworzyła wspaniałe ...

"Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął" - Jonas Jonasson

Obraz
Jak można spędzić swoje setne urodziny? Myślę, że ja wcale nie chciałabym ich spędzać - nie chciałabym dożyć tego wieku. W ten dzień odwiedzałaby mnie prasa, władze miasta, a ja byłabym traktowana jak bohaterka tylko dlatego, że dożyłam wieku, który nie przytrafia się wielu osobom. Nie dziwi mnie więc, że bohater tej książki zwyczajnie wyskoczył przez okno i zniknął. To chyba o wiele przyjemniejsze, niż bycie dręczonym przez osoby, z którymi ma się niewiele wspólnego i które zamierzają traktować cię jak okaz w zoo. Sama ucieczka nie jest jednak najważniejszym wątkiem w tej książce. Wprawdzie z każdą stroną zadziwia coraz bardziej (w co wpakuje się staruszek? I jakim cudem wpakował się właśnie w to, w co się wpakował?), ale dopiero gdy cofamy się do jego dzieciństwa, a następnie kroczymy z nim przez całe jego życie, przekonujemy się, że taki właśnie jest Allan Karlsson - szalony, nieprzewidywalny i całkowicie bezpardonowy. Udowadnia nam, że można poważnie namieszać w historii świata,...